Borat
nie tak dawno byłem na filmie "Borat" który bije wszelkie rekordy popularności, szczególnie za oceanem. Film opowiadając niby o perypetiach kazachskiego korespondenta, robiącego wywiad w stanach, w rzeczywistości jest paszkwilem na amerykanska ksenofobię i egocentryzm, ledwo skrywaną pod maską politycznej poprawności.

Film strasznie oburzył samych Kazachow, którzy poczuli się dotknięci tym, w jaki sposób zostali przedstawieni jako naród. Fakt, ze przy takich insynuacjach jak w tym filmie, gdzie każdy Kazach płci męskiej to gwalciciel, homofob i antysemita żarty typu "polish joke" są naprawdę polonofilskie, tym bardziej, że tytułowy Borat jedynymi słowami, których nie wypowiada po angielsku są polskie "jak-szę-maś" i "dżemdobry", jego rodzinne miasteczko leży w Rumunii, a samochód, którym zaprzężonego w konia opuszczał miejscowość w drodze do ameryki była...stara Dacia.
Sam Kazachstan staje się dzięki wpływom ze sprzedaży ropy naftowej i gazu coraz bogatszym i nowocześniejszym krajem, którego stolica Astana niedługo może dogonić Kuwejt-City czy Dubai w śmiałości i rozmachu architektury. Może dlatego producenci nie kręcili plenerów a samym Kazachstanie ale tam gdzie nędzy i tępoty ludzkiej nie zbywa - w rozszerzonej UNII EUROPEJSKIEJ :-)
Kilka zdjęć z Astany można obejrzeć klikając TU

Film strasznie oburzył samych Kazachow, którzy poczuli się dotknięci tym, w jaki sposób zostali przedstawieni jako naród. Fakt, ze przy takich insynuacjach jak w tym filmie, gdzie każdy Kazach płci męskiej to gwalciciel, homofob i antysemita żarty typu "polish joke" są naprawdę polonofilskie, tym bardziej, że tytułowy Borat jedynymi słowami, których nie wypowiada po angielsku są polskie "jak-szę-maś" i "dżemdobry", jego rodzinne miasteczko leży w Rumunii, a samochód, którym zaprzężonego w konia opuszczał miejscowość w drodze do ameryki była...stara Dacia.
Sam Kazachstan staje się dzięki wpływom ze sprzedaży ropy naftowej i gazu coraz bogatszym i nowocześniejszym krajem, którego stolica Astana niedługo może dogonić Kuwejt-City czy Dubai w śmiałości i rozmachu architektury. Może dlatego producenci nie kręcili plenerów a samym Kazachstanie ale tam gdzie nędzy i tępoty ludzkiej nie zbywa - w rozszerzonej UNII EUROPEJSKIEJ :-)
Kilka zdjęć z Astany można obejrzeć klikając TU

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna