Hradec nad Morawicą
Zawsze ciągneło mnie w okolice Opawy, do Stemplowca, Karniowa,zamku w Raduniu ale i do samego miasta,
bedącym dla mnie przyjemnym miejscem i wzorem do naśladowania dla rodzinnego Opola. A jest czego się uczyć
gdyż w jaki sposób niespełna 65-cio tysięczne powiatowe miasto może zaoferować przynajmniej tyle samo
atrakcji do dwukrotnie większe, wojewódzkie Opole i to mimo bezpośredniej bliskości (33km) aglomeracji Ostrawskiej?

W Opawie jest siedzibą Uniwersytetu Sląskiego (Slezky Univerzita), Sląskiego Muzeum Krajowego, ma galerie handlowa "Silesia"
z hipermarketem Tesco i dwa markety budowlane. Centrum miasta, mimo rozwiniętego przemysłu, jest zdominowane przez starówke z dwoma rynkami
i pięknie odnowionymi kamienicami secesyjnymi i barokowymi. Miasto tętni życiem, dobrze utrzymane drogi promieniście rozchodzą się w każnym
kierunku oprócz północnego (Polski); są dwa dalekobieżne dworce kolejowe i nowoczesna komunikacja trolejbusowa i autobusowa. Liczne piwiarnie
i restauracje.
Czy tak wygląda "dziura bez przyszłości", jak wiele osób opisuje w Polsce swoje 100-, 200- lub nawet 300-tysięczne miasta? Czy tylko pólmilionowe
metropolie mają potrzebną "mase krytyczną", która pozwala na rozwój i dobre samopoczucie mieszkańców???
...
Rozpędziłem się a ja tutaj miałem o Hradcu coś napisać...przemysłowa wieś ta o charakerze małego miasteczka leży 8 km na poludnie od Opawy, w miejscu,
gdzie śląskie równicy gwałtownym, stromym progiem przechodzą w sudeckie Góry Odrzańskie. Na stromym wzniesieniu, które niby ostry język wcina się miedzy
doliny rzek Morawicy i Hradecznej wznosi się kompleks trzech zamków, które stanowiły siedzibę możnego rodu Lichnovskych. Patrząc od dołu kompleks składa
się z neogotyckiego, ceglanego Zamku Czerwonegoz roku 1890, barokowo-klasycznego Zamku Białego z roku 1794 i wolnostojacej renesansowej mieszkalnej
Białej Wieży z roku 1581. Za zamkami duży park krajobrazowy, który naturalnie lączy się z lasem. Lichnovscy byli wielkimi miłośnikami muzyki,
swego czasu wielokrotnie gościli w swoich progach Beethovena, Paganiniego i Liszta.
Okazją do wycieczki w to miejsce były moje urodzinki. Jak ktoś złośliwy zauważył (a ja mam słabość do takich ludzi) jestem już starszy od Chrystusa,
trzeba było więc godnie to uczcić, przy okazji wykorzystując łaskawość i łagodność pogody. Rok wcześniej aura była o wiele mniej łaskawa...
Zapraszam na obejrzenie galerii zdjęć:
Wyprawa urodzinowa 2007 do Hradca -- TUTAJ
Wyprawa urodzinowa 2006 na Hyrlata -- TUTAJ
Dwa zamówione zdjęcia, do odbioru -- TUTAJ
bedącym dla mnie przyjemnym miejscem i wzorem do naśladowania dla rodzinnego Opola. A jest czego się uczyć
gdyż w jaki sposób niespełna 65-cio tysięczne powiatowe miasto może zaoferować przynajmniej tyle samo
atrakcji do dwukrotnie większe, wojewódzkie Opole i to mimo bezpośredniej bliskości (33km) aglomeracji Ostrawskiej?
W Opawie jest siedzibą Uniwersytetu Sląskiego (Slezky Univerzita), Sląskiego Muzeum Krajowego, ma galerie handlowa "Silesia"
z hipermarketem Tesco i dwa markety budowlane. Centrum miasta, mimo rozwiniętego przemysłu, jest zdominowane przez starówke z dwoma rynkami
i pięknie odnowionymi kamienicami secesyjnymi i barokowymi. Miasto tętni życiem, dobrze utrzymane drogi promieniście rozchodzą się w każnym
kierunku oprócz północnego (Polski); są dwa dalekobieżne dworce kolejowe i nowoczesna komunikacja trolejbusowa i autobusowa. Liczne piwiarnie
i restauracje.
Czy tak wygląda "dziura bez przyszłości", jak wiele osób opisuje w Polsce swoje 100-, 200- lub nawet 300-tysięczne miasta? Czy tylko pólmilionowe
metropolie mają potrzebną "mase krytyczną", która pozwala na rozwój i dobre samopoczucie mieszkańców???
...
Rozpędziłem się a ja tutaj miałem o Hradcu coś napisać...przemysłowa wieś ta o charakerze małego miasteczka leży 8 km na poludnie od Opawy, w miejscu,
gdzie śląskie równicy gwałtownym, stromym progiem przechodzą w sudeckie Góry Odrzańskie. Na stromym wzniesieniu, które niby ostry język wcina się miedzy
doliny rzek Morawicy i Hradecznej wznosi się kompleks trzech zamków, które stanowiły siedzibę możnego rodu Lichnovskych. Patrząc od dołu kompleks składa
się z neogotyckiego, ceglanego Zamku Czerwonegoz roku 1890, barokowo-klasycznego Zamku Białego z roku 1794 i wolnostojacej renesansowej mieszkalnej
Białej Wieży z roku 1581. Za zamkami duży park krajobrazowy, który naturalnie lączy się z lasem. Lichnovscy byli wielkimi miłośnikami muzyki,
swego czasu wielokrotnie gościli w swoich progach Beethovena, Paganiniego i Liszta.
Okazją do wycieczki w to miejsce były moje urodzinki. Jak ktoś złośliwy zauważył (a ja mam słabość do takich ludzi) jestem już starszy od Chrystusa,
trzeba było więc godnie to uczcić, przy okazji wykorzystując łaskawość i łagodność pogody. Rok wcześniej aura była o wiele mniej łaskawa...
Zapraszam na obejrzenie galerii zdjęć:
Wyprawa urodzinowa 2007 do Hradca -- TUTAJ
Wyprawa urodzinowa 2006 na Hyrlata -- TUTAJ
Dwa zamówione zdjęcia, do odbioru -- TUTAJ

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
<< Strona główna