Hotzenplotz-Osoblaha-Osobłoga

O nazwie miasta

Czeska nazwa miasta wywodzi się z przedsłowiańskich czasów zasiedlenia terenów zlewni rzeki Osobłogi ( Ossy ), wypływającej z Jesioników. Najwcześniejsze zmianki w morawskiej mowie wymieniały nazwy Osobloga, Osoblaga lub Osoblaka. Również po polskiej stronie używano podobnych określeń dla tej rzeki. Nazwa Osoblaha utrwaliła się jako śląsko-polska nazwa po dziś dzień.

Niemiecka nazwa pochodzi od celtyckiego plemienia Ossów lub Hozzów, którzy zasiedlali tereny nad rzeką Ossą za czasów pierwszego sanktuarium na górze Ślęży. Nazwa Hotzenplotz była przez stulecia zwyczajową nazwą dla miasteczka.

Średniowiecze

 

Obszar wokół miasta był kością niezgody między książętami czeskimi a Piastami śląskimi. Bliskość granicy stworzyła okazję do wybudowania osiedla typu miejskiego na północnowschodnim krańcu Moraw. Staraniem ołomunieckiego biskupa Roberta Anglika rozpoczęto w XIII wieku rozbudowę miasta. Rozpoczęto budowę wczesnogotyckiego kościoła Marii Magdaleny oraz kaplicy św. Mikołaja poza granicami murów miejskich. Przyjmuje się, że pierwsze prawa miejskie zostały nadane w około roku 1235.

Najazd Mongołów w roku 1241 zakończył pokojowy rozwój miasta. Mordując i plądrując wracali Tatarzy spod zwycięskiej bitwy pod Legnicą w kierunku głównych sił na Węgrzech. Miasto zostało zniszczone, ludzie uciekli, zostali zgładzeni lub wzięci w jasyr. Nieliczni którzy pozostali nie byli w stanie odbudować spalonej krainy.

W tym czasie papież Innocent IV powołał Bruna von Schauenburg do godności biskupiej, jako biskup ołomuniecki pod patronatem króla czeskiego Ottokara II zaczął ściągać na przedsudeckie pustkowia niemieckich osadników z Saksonii, Turyngii, Szwabii i Bawarii. Puszcze Przesieki Śląskiej zostały przetrzebione, powstały nowe pola uprawne, miejscowości i folwarki. Trwało to mniej więcej do 1267 roku.

W 1260-tym miasto było już odbudowane i otoczone murami obronnymi oraz fosą i wałami ziemnymi. Hotzenplotz został strażnica graniczną księstwa biskupiego biskupów ołomunieckich. Jako własność biskupia ziemie te były też lennem królów czeskich i przez to częścią Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, co potwierdza tzw. Złota Bulla Karola IV-go.

Rozwój gospodarczy miasta był wielokrotnie wstrzymywany przez wojny, napady i plądrowania. Do nich zaliczały się wieloletnie konflikty z Polską, Węgrami oraz Husytami, którzy w roku 1428 przynieśli pożogę wojenną na śląską ziemię. Kto czytał trylogię Sapkowskiego o Reimarze z Bielawy to wie o czym mowa. Również w czasach pokoju nieostrożność z ogniem przyczyniała się do częstych całkowitych lub częściowych pożarów miasta. Miasto przez ponad 500 lat niewiele się zmieniło i aż do całkowitego zniszczenia w marcu 1945 zachowało stare nazwy takich ulic jak Ringplatz, Binder-, Töpfer-, lub Färbergasse.

Podczas gdy w czasie wojen husyckich Żydzi zostali wygnani z Pragi, zezwolił biskup Ołomuniecki osiedlać się żydowskich rodzinom w Hotzenplotz. Od tego czasu rósł odsetek ludności żydowskiej. W roku 1616 było np. 135 żydowskich rodzin w 32 domach wobec 282 domów chrześcijańskich. Gmina żydowska wybudowała w roku 1808 synagogę. Kirkut w Hotzenplotz był po praskim największy na terenie monarchii austrowęgierskiej. W roku 1802 liczby ludności żydowskiej osiągnęła najwyższy stan licząc 845 osób, jednak w trakcie XIX wieku większość ludności żydowskiej opuściła z powodów gospodarczych miasto.

Wieki reformacji i oświecenia

 

Zawirowania czasu reformacji i wojen religijnych nie ominęły Hotzenplotz. Nauki Lutra znalazły i tu posłuch i podzieliły mieszkańców na dwa obozy. Wcześniejszy dobrobyt stopniał, gdy przeciwne partie się najeżdżały.

Wojna 30-letnia sprowadziła nowe niepokoje. Wojska najemne walczących stron przechodziły przez okolicę, plądrując i domagając się zaopatrzenia, kontrybucji lub wypalnego (podatku ratującego przez wypaleniem osady). Szerzyły się klęski głodu, epidemie i choroby. Dżuma zebrała srogie żniwo. Zabobon, kult diabła, czarnoksięstwo i wiedźmy stały się znakiem moralnego upadku. Wielu mieszkańców uciekło.

By w przyszłości bronić się przez nieprzyjaciółmi utworzono w roku 1656 Mieszczańskie Towarzystwo Strzeleckie – najstarsze stowarzyszenie miejskie. W czasach biedy i nędzy zajęto się pochodzącą z pogranicza saksońsko-czeskiego formą haftu metalicznego – Spitzenklöpperei. Miasto powoli podnosiło się z upadku.

Prusko-Austriackie wojny śląskie oraz zaraz po nich następująca bawarska wojna restytucyjna znów ściągnęła nieszczęścia na miasto. Fryderyk Wielki najechał na księstwa śląskie, należące do domu Habsburg. Także morawska enklawa Hotzenplotz była kilkakrotnie zajmowana przez wojska pruskie. Wyśrubowane obciążenia i kontrybucje obydwu walczących stron dały się bardzo ludności we znaki. Wojsko wymagało kwaterunku i wyżywienia, także konie i wozy były konfiskowane. Próby oporu kończyły się zwykle dzikim plądrowaniem i podpaleniami. Mimo tych trudności udało się ojcom franciszkanom zebrać w latach 1767-1768 datki na przebudowę kaplicy św. Mikołaja do kościoła.

Maria Teresa została zmuszona do odstąpienia większej części Śląska Prusom. Tylko mała jej część, później zwana Śląskiem Austriackim lub Czeskim, do której należała także enklawa morawska Hotzenplotz, została po roku 1742 przy Austrii. Granica ta, otaczająca z trzech stron miasteczko Hotzenplotz, trwała niezmieniona Az do naszych czasów, dopiero przystąpienie Polski i Republiki Czeskiej do strefy Schengen 21.12.2007 zlikwidowało de facto ten sztuczny podział z tamtych czasów. Granica ta ograniczyła znaczenie gospodarcze miasta, odcinając go od swojego naturalnego , rolniczego zaplecza.

Okres wielkich wojen XIX stulecia miedzy Niemcami, Austriakami i Francuzami Az do I wojny Światowej oszczędził Hotzenplotz. Mimo zwiększonym podatków i ceł na cele wojenne nie można tych wojen porównać z okropieństwem minionych wieków. W ramach reform administracyjnych za panowania Marii Teresy i Franciszka Józefa kwitł handel, rzemiosło i rolnictwo. Zniesienie pańszczyzny w roku 1848 wzmocniło ten trend.

W tym czasie zostają zakładane kolejne urzędy: sąd okręgowy, urząd podatkowy, urząd celny, urząd mierniczy, urząd pocztowo-telegraficzny, szkoła ludowo-mieszczańska ( 1870 ) , miejska kasa oszczędnościowa, urząd parafialny, szpital, dom pomocy, ochotnicza straż pożarna, strzelnica, spitzenkloepperei ( wytwórnia haftów metalicznych ), rolnicza szkoła zawodowa ( 1908 ), jarmark i targ bydlęcy. W roku 1858 zaczęła pracować cukrownia, kolej wąskotorowa Hotzenplotz-Röwersdorf ( Trzemeszna) zaczęła jeździć od 1898 roku. Zostały położne nowe wodociągi oraz otworzono gazownie miejską w roku 1911. Planowane budowy fabryki zapałek i guzików nie mogły zostać zrealizowane. Także życie kulturalne kwitło. Postało stowarzyszenie nauczycielskie, męski chór śpiewaczy, chór mieszany, towarzystwo strzeleckie, towarzystwo weteranów, stowarzyszenie jazdy na lodzie, związek gimnastyczny, młodzieżówka chrześcijańska.

Hotzenplotz osiągnął  roku 1880 liczbę 4012 mieszkańców. Od tego czasu aż po dzisiejszy dzień ludności ubywało i ubywa. Wskutek przebiegu granicy nowa linia kolejowa z Neustadt ( Prudnika ) do Leobschütz ( Głubczyc ) została poprowadzona dookoła Hotzenplotz; własna linia wąskotorowa do Trzemesznej nie mogła tego wynagrodzić. Spowodowało to negatywne skutki dla rozwoju ekonomicznego i zmusiło wielu młodych mieszkańców do szukania pracy poza miastem, wielu wyprowadziło się na stałe.

XX wiek

 

W trakcie Wojny Światowej prawie wszyscy mężczyźni pomiędzy 18 a 50 rokiem życia zostali powołani do służby. Wielu nie wróciło z frontu. W roku 1918 rozpadła się monarchia Austro-Węgier. Kontakty z Wiedniem zostały zerwane, także granica górnośląska stała się bardziej odczuwalna. Założona w połowie XIX wieku cukiernia była do roku 1920 największym pracodawcą w miasteczku, po roku 1920 została jednak przeniesiona do Zülz ( Białej ) i Oberglogau ( Głogówka ).

Republika Czechosłowacka została ogłoszona w roku 1918. Rząd praski starał się, by administracja publiczna była kierowana przez czeskich pograniczników, żandarmów, policjantów i urzędników poczty. Od Niemców oczekiwało się nauki języka czeskiego. Ogromnym obciążeniem było wysokie bezrobocie w trakcie kryzysu światowego w latach dwudziestych, które dotknęło w dużej części niemieckich pracobiorców. Liczba mieszkańców na wskutek odpływu ludności zmniejszyła się do 2500 osób, gmina żydowska znikła prawie zupełnie. Stara chyląca się ku upadkowi synagoga została rozebrana.

Po konferencji monachijskiej w roku 1938 wkroczyły niemieckie oddziały i zostały one powitane jak oswobodziciele. Granica śląska została zniesiona, nastała nadzieja na odrodzenie się upadłej gospodarki. W roku 1939 kwaterowali w mieście niemieccy żołnierze przygotowujący się do ataku na Polskę. Miasto przyjęło uchodźców i przesiedleńców z Wołynia i Besarabii, terenów, które wg paktu Ribbentropp-Mołotow przypadły Stalinowi. Podobnie przyjęto uchodźców ze zniszczonych bombardowaniami Berlina, Hamburga i zagłębia Ruhry. W lutym 1945 przez miasto przeszła kolumna ewakuowanych więźniów Oświęcimia. Kto był zbyt słaby by iść, był na miejscu rozstrzeliwany. Zbliżający się front wschodni sygnalizowali uciekinierzy z Górnego Śląska, uciekający przed wojną wraz z dobytkiem w zaprzęgach końskich lub wolich. 17-go marca 1945 stanęła Armia Czerwona u bram miasta. Prawie wszyscy mieszkańcy uciekli przez Szubieniczną Górę i Zottig w kierunku Jesioników.

Hotzenplotz toczyły się twarde boje, wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. W trakcie bitwy pancernej zostało zniszczonych ponad 200 sowieckich czołgów. 21-go marca zajęła trwale Armia Czerwona Hotzenplotz. Co nie zostało zniszczone przez ostrzał artyleryjski, padło ofiarą ognia. Front zatrzymał się na pobliskiej Górze Zottig do 7-go maja 1945. W maju i czerwcu 1945 zaczęła wracać ludność która uciekła do północnych Moraw i Jesioników. Większość budynków nie nadawała się do zamieszkania, najczęściej budowano prowizoryczne kwatery w ruinach. Po zakończeniu wojny wszyscy mężczyźni miedzy 14 a 60 rokiem życia zostali zobligowania do świadczenia pracy przymusowej w kopalniach Ostrawy lub w przedsiębiorstwach wewnątrz Czech.  Od początku roku 1946 zaczęła się akcja wypędzania Niemców sudeckich z Czechosłowacji. W bydlęcych wagonach po 40 osób w każdym aż do jesieni 1946 szły transporty z Krnova do Bawarii, Badeni-Wittembergii i Hesji.

Centrum miasta zostało w trakcie II Wojny Światowej całkowicie zniszczone. Przy wjeździe na plac rynkowy przypomina sowiecka armata o długich walkach o Hotzenplotz i zwycięstwie Armii Czerwonej nad Wehrmachtem. Miasto Hotzenplotz miało w roku 1930 2237 mieszkańców, w roku 1939 było już 2137 a w połowie 1947 jedynie 421. Dzisiejsza Osoblaha ma 1165 mieszkańców, jednymi zabytkami jest kirkut oraz pozostałości murów miejskich….

P1000736.JPGBeskid pomagający w tłumaczeniu , 01.01.2008 , 5.32